I taka miłość w moich marzeniach się spełniła.
Ja i on od pierwszego wejrzenia, czułe słowa i gesty. Szacunek i zero kłamstwa.
Tylko, że los miał w tej sprawie coś innego do powiedzenia. Pokrzyżował marzenia, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
Będąc nastolatką żyłam z głową w chmurach.......
Nie dopuszczałam do siebie złych myśli (i dobrze!!!) - dzięki temu porażki miłosne i pomyłki życiowe nie brałam do siebie zbyt głęboko, chociaż bywało tak, że bolało.
Po latach jednak nie boli nawet myśl, a docenia się, że jednak prawdziwą miłość się spotkało.
I to w momencie, kiedy przestało się już w nią wierzyć.
Bo ileż można cierpieć przez chłopaków???
Nie zawsze są winni, bo dziewczyny też potrafią narozrabiać i to jak, ale w moim przypadku cierpienia były ze strony męskiej.
I budowałam swój ochronny mur, aby odrzucać jakikolwiek atak na moje serce. Na szczęście w tym murze była luka, bo inaczej - znów przegapiłabym szansę na spotkanie najfajniejszego chłopaka.
Miał w sobie wszystko to, czego szukałam przez lata, miał też cechy, które są niemodne, ale jednak doceniane przez dziewczyny: nie pali, nie pije i nie używa:)
Wygląd ma znaczenie - nie oszukujmy się, że chłopak z brudnymi paznokciami czy smarem na rękach jest szczytem naszych marzeń!
Same dbamy o siebie, to też chciałyśmy spotkać chłopaka, który będzie fantastycznie wyglądał.
Nie musi przecież malować paznokci odżywką. Wystarczy, że będzie czysty i zabójczo pachniał.
Wiem, ze trudno o ideał, ale skoro ja spotkałam po wielu latach, to TY też go znajdziesz:)
Wierzysz czy nie wierzysz, ale spróbować warto!
|