Dominika Ożarowska w swej debiutanckiej książce Nie uderzy żaden piorun przedstawia wycinek pokolenia młodzieży urodzonej w roku 1991.
Pokolenie mojego brata, a różnica kolosalna. W spostrzeganiu świata, autorytetów i celów życiowych. Z tym, że pomiędzy mną z pokolenia JP2, a pokoleniem mojego brata z roku 91 jest solidny most porozumienia.
W książce takiego porozumienia między młodzieżą i starszym pokoleniem nie odnajduję. Zero tolerancji, zrozumienia.
Ważne jest NIC.
I to nic, zupełna pustka rzutuje na całokształt młodego pokolenia. Kamila przedstawicielka dekadenckiego nihilizmu, doby internetu i przeczekania snuje się bezwiednie p[o imprezach, toczących się na nich rozmowach właściwie o niczym, byle by tylko mieć radochę z szokowania.
Jeśli to pokolenie ma naprawdę dożyć 40-tki, jeść vifony i pić tigery to ja nie chcę wiedzieć czy byliby w stanie walczyć o wolność, która nic dobrego dla nich nie znaczy?
Dla mnie wolność to wybór, a pokolenie 1991 tego wyboru nie widzi i to jest bardzo smutne!
|