Gieorgij Puchalski - taniec traktuje poważnie i wierzy, że kiedyś stanie się jego sposobem na życie.
Chce łączyć go z innymi formami sztuki, takimi jak teatr czy performance. Marzy o własnym teatrze tańca – małym, kameralnym, z restauracyjką, galerią…
Parząc na jego upór i błysk w oku, na pewno dopnie swego.
Przeczytajcie koniecznie w lipcowej „13” („13” 07/2008)!